2 edycja Weekendu Otwartych Ogrodów już za nami.

Tegoroczna edycja potwierdziła, że Poznaniacy kochają ogrody i lubią dzielić się swoją pasją. Najlepszym tego dowodem były wizyty zwiedzających w prywatnych ogrodach, którym zawsze towarzyszyły emocje - zachwyt nad urodą rabat, opowieści właścicieli o przygodach ogrodniczych, przyjemność rozmowy z ludźmi, którzy podzielają te same pasje. W weekend 9-10 czerwca w wyprawę po poznańskich ogrodach wybrali się zwiedzający rowerami, samochodami i pieszo. A wszystkiemu sprzyjała dobra pogoda - na Weekend Otwartych Ogrodów w Poznaniu zawsze jak widać świeci słońce.
Tegoroczna edycja z powodzeniem kontynuowała projekty zainicjowane w roku ubiegłym. Na „spacer z profesjonalistą” wybrali się ci miłośnicy ogrodów, którzy lubią nie tylko samodzielnie podziwiać urodę roślin, ale też dopytać zawodowego projektanta o szczegóły dotyczące warunków uprawiania danych roślin czy też zasady profesjonalnego łączenia gatunków w nasadzeniach. Zarówno dla gości jak i dla gospodarzy otwieranych ogrodów było to bardzo ciekawe i przede wszystkim przydatne doświadczenie.
Zasięg wydarzenia w tym roku rozszerzył się na kolejne osiedla. Do Podolan i Strzeszyna dołączyło teraz osiedle Kwiatowe na Junikowie oraz trzy Rodzinne Ogródki Działkowe - „Armii Poznań”, „Roosevelta” i „Urodzaj”. Dzięki temu goście mieli szansę zwiedzić prawie 600 ogrodów i ogródków. Warto podkreślić w tym miejscu, że najdalsze miejsca, z których miłośnicy ogrodnictwa specjalnie dotarli na Weekend Otwartych Ogrodów, to Wejcherowo i Kraków. W tym pierwszym przypadku doszło nawet do połączenia wygody i szybkości samochodu z umiejętnościami młodego pasjonata ogrodów, który zamienił na ten czas rower na rolę miejskiego nawigatora i przewodnika.
To co jak w poprzedniej edycji wychodzi na plan pierwszy to relacje jakie spontanicznie powstają pomiędzy gośćmi i gospodarzami. Niekończące się opowieści o tym jak powstawał ogród. Historie o zmaganiach się z naturą, a przede wszystkim opowieści o przygodach, które zawsze powstają, gdy ktoś żyje swoją pasją, to w wielu rozmowach uczestnicy podkreślali jako najcenniejszą wartość, którą wyniesli z udziału w Weekendzie.  
Rozmowy o ogrodach, często przechodziły w inne obszary zainteresowań. Byłem świadkiem, gdy jeden z gości wspomniał o ostatniej podróży, a gospodarz miejsca przyznał, że właśnie tam planuje pojechać. Poza ogrodniczymi doświadczeniami wymienili się też adresami dobrych hoteli i miejsc wartych odwiedzenia. Jak słyszałem doszło też do nowych biznesowych relacji.
Warte podkreślenia jest to, że także gospodarze ogrodów zwracali uwagę, że mieli oni przez te dwa dni możliwość spotkania uśmiechniętych, otwartych i optymistycznych ludzi. Dla wszystkich z nich było to bardzo cenne doświadczenie.
Towarzyszące wydarzeniu „Punkty konsultacyjne” i trasa rowerowa „Rowerem przez parki Poznania” spotkały się też ze sporym zainteresowaniem. Byłem świadkiem, jak jeden z uczestników z dowodami rzeczowymi w postaci nadgryzionych liści kwiatów szukał porady u prowadzących te punkty profesjonalistów. Zaś plan i opis trasy rowerowej kilkadziesiąt razy zostały pobrane ze strony wydarzenia. Przypomnę, że plan ten jest dostępny dla rowerzystów przez cały rok.
Cała inicjatywa skupiająca wokół siebie miłośników ogrodów, aktywnego stylu życia, szacunku do natury, ujawnia spore potrzeby w tym obszarze i inspiruje kolejne osoby do włączania się w to wydarzenie. Już teraz kilka dni po wydarzeniu zgłaszają się osoby, które już w przyszłym roku chcą zarówno podzielić się swoimi ogrodniczymi doświadczeniami, jak i pomóc w jego organizacji. To najlepszy dowód, że wspólna pajsa łączy.

Do zobaczenia w przyszłym roku.
Tomek Ciesielski